• Wednesday July 17,2019

Starożytne historie mogą być bardziej faktem niż fikcją

Anonim

Nic nie poruszyło się w nieustającym upale w południe. Gumowe drzewa wydawały się wyczerpane, prawie pozbawione życia. Myśliwi przykucnęli w liściach, a ich długie, ostre włócznie gotowe do uwolnienia w chwili uwagi. Gigantyczne ptaki, które były przedmiotem ich uwagi, krążyły powoli, elegancko, niczego nie podejrzewając. Większość z tych stworzeń miała około 7 stóp wysokości. Mięso nawet jednego zwierzęcia zapewniało utrzymanie plemienia przez dłuższy okres czasu, ale myśliwi wiedzieli, że ta nagroda może mieć swoją cenę. Wiadomo, że parszyk mihirung wywoływał okrutne, a czasami śmiertelne kopnięcie.

Tjapwurung, aborygeński lud w południowej Australii, opowiedział historię tego polowania na ptaki z pokolenia na pokolenie w niewiarygodnie dużym czasie - o wiele więcej tysiącleci, niż mogłoby się wydawać. Ptaki (najprawdopodobniej gatunek o naukowym imieniu Genyornis newtoni) upamiętnione w tej opowieści już dawno wymarły. Jednak historia "tradycji Tjapwurunga" dotyczącej istnienia tych ptaków mówi o tym, jak ludzie ścigali gigantyczne zwierzęta. W czasie tego szczególnego polowania, między 5000 a 10 000 lat temu, wybuchały wulkany w tym regionie, napisał amator etnograf James Dawson w swojej książce z 1881 r. Australijscy Aborygeni, a więc naukowcy byli w stanie potwierdzić tę ustną historię przez datowanie skał wulkanicznych.

Niezwykła starożytność takich opowieści, które reprezentują wiedzę przekazywaną w dużej mierze ustnie, do niedawna nie dała się udowodnić. Pozwoliło to docenić pełny zakres i konsekwencje długowieczności wspomnień, na których opierają się te historie. Inna taka ustna historia otacza ludzi z plemienia Klamath w Oregonie, w zachodnich Stanach Zjednoczonych, którzy opowiadają o czasach, kiedy nie było Jeziora Kraterowego, tylko gigantyczny wulkan górujący nad krajobrazem, w którym dziś znajduje się jezioro. Jak głosi opowieść, kłamliwy bóg wulkanu, przepełniony lokalnym pięknem, zagroził Klamathowi furią i ogniem, chyba że kobieta się zgodzi. Ale jej ludzie wezwali swojego protektora - rywala, który walczył z bogiem wulkanu, w końcu doprowadzając do tego, że jego górski dom zapadł się i napełnił wodą. Przez następne około 7 600 lat Klamath uczył każdego nowego pokolenia, jak ważne jest unikanie Jeziora Krateru, aby nie przeszkadzać złemu bogu wewnątrz. Z niezwykłą precyzją geolodzy ustalili, że jest to czas ostatecznej erupcji byłego wulkanu, Mount Mazama i stworzenia krajobrazu, który istnieje do dzisiaj. Klamathowie byli tam cały czas, a ich wspomnienia z tego starożytnego kataklizmu wydarzyły się dziś w globalnej wiedzy.

Podobnie jak aborygeńscy Australijczycy, ludzie Klamatha zaczęli pisać w ciągu ostatnich 200 lat. Wcześniej ich społeczeństwa były ustne. Informacje i historie przekazywano ustnie z pokolenia na pokolenie. W takich społeczeństwach dwa czynniki na ogół tworzą warunki konieczne do zachowania przez tysiąclecia dokładnych ustnych historii: wyspecjalizowanych opiekunów i względnej izolacji kulturowej.

Jakie są granice takich starożytnych wspomnień? Przez jaki okres czasu wiedza może być przekazywana w społeczeństwach ustnych, zanim jej istota zostanie bezpowrotnie utracona? W optymalnych warunkach, jak sugerują wieki ustalone przez naukowców na wydarzenia przywoływane w starożytnych historiach, wiedza podzielona przez usta może trwać dłużej niż 7000 lat, prawdopodobnie 10 000, ale prawdopodobnie niewiele dłużej.

Spędziwszy większość mojej kariery jako geograf-antropolog na Wyspach Pacyfiku, gdzie rozwinąłem ogromny szacunek dla ustnej wiedzy - zarówno jej zdolności, jak i długowieczności - ostatnio skupiłem się na znacznie dłuższych tradycjach rdzennych Australijczyków i podobnie starożytnych opowieściach z innych dawno istniejących kultur. Moja książka 2018, The Edge of Memory: Ancient Stories, Oral Tradition i the Postglacial World, zagłębia się w naturę takich opowieści z wielu stron świata i stanowi mocny argument za uznaniem, że szczegóły, które zawierają, dostarczają czasem pełniejszych zapisów odległą przeszłość od tych, które można łatwo uzyskać innymi metodami.

Australia, kontynent wyspiarski, ma mniej więcej taką samą wielkość jak Stany Zjednoczone. Według najnowszych badań ludzie po raz pierwszy pojawili się około 65 000 lat temu. Najprawdopodobniej wyskoczyli na wyspę wzdłuż linii Wallace, czyli luka oceaniczna, która okazała się zbyt szeroka, by mogły przejść inne zwierzęta, co wyjaśnia, dlaczego Australia ma tak wyjątkową florę. Jednak z wyjątkiem kilku peryferyjnych kontaktów, wydaje się, że australijskie kultury ewoluowały w izolacji od reszty świata przez większość ostatnich 65 000 lat, przynajmniej dopóki Europejczycy nie osiedlili się tam w 1788 roku.

Taka izolacja kulturowa okazała się idealną sytuacją do budowy i zachowania starożytnych opowieści. Niezaprzeczalna surowość środowiska w większości części Australii sprawiła, że ​​było jeszcze lepiej. Po Antarktydzie jest to najsuchszy kontynent świata - w większości jest pustynią.

Dla aborygeńskich myśliwych-zbieraczy w Australii imperatyw przekazania dokładnych informacji o charakterze i możliwościach trudnego terenu kontynentu był jasny. Bez takich informacji, pieczołowicie nagromadzonych przez pokolenia przodków, dzieci z plemienia mogą nie przetrwać. Staranne zachowanie historii wydaje się być skuteczną strategią. W 1957 roku, kiedy antropolog Donald Thomson skontaktował się z Aborygenami z miasta Pintupi (Bindibu), którzy mieszkali w Australii, zabraniając Central Desert, spędził z nimi wystarczająco dużo czasu, aby zauważyć, że "przystosowali się do tego gorzkiego środowiska, aby śmiać się głęboko i rosną najgrubsze dzieci na świecie. "

Krótko mówiąc, wyjątkowe warunki Australii doprowadziły do ​​kilku najstarszych opowieści na świecie. Niektórzy przypominają czasy, kiedy powierzchnia oceanu była znacznie niższa niż obecnie, linia brzegowa znajdowała się znacznie dalej od morza, a tereny pod wodą swobodnie przemierzali Australijczycy. Historie te znane są z 21 miejsc na całym australijskim wybrzeżu, a większość z nich jest interpretowana jako wspomnienie czasu, kiedy poziom morza wzrastał po ostatniej wielkiej erze lodowcowej - proces, który zakończył się około 7000 lat temu w Australii. Opierając się na dowodach, te ustne historie musiały zostać przekazane na dłużej niż siedem tysiącleci.

Wyspa Fitzroy, która znajduje się około 3 mil od wschodniego wybrzeża północnego Queensland, stanowi przykład. Yidiɲɖi Aborygen nazwy na wyspie jest "gabaɽ", co oznacza "dolną rękę" dawnego cyplu stałego. Termin opisuje sytuację, która może być prawdą tylko wtedy, gdy poziom morza był co najmniej 98 stóp niższy niż obecnie. Po zakończeniu ostatniej epoki lodowcowej około 18 000 lat temu lód lądowy zaczął się topić, a poziom mórz zaczął rosnąć. Naukowcy wiedzą, jak proces ten rozwijał się na niemal każdym wybrzeżu świata - kiedy zaczynał się i kończył, i jak niska była powierzchnia oceanu w określonym czasie. Wokół wyspy Fitzroy ocean był niedawno o 98 stóp niższy około 9, 960 lat temu. Jeśli pierwotne nazewnictwo wyspy Fitzroy jako "gabaɽ" datuje się na czas, kiedy było wyraźnie związane z lądem - i nie ma uzasadnionego podejrzenia, że ​​jest inaczej - to wspomnienie ma prawie 10 tysiącleci. Oznacza to, że ta historia została przekazana ustnie przez około 400 pokoleń.

Opisy, w jaki sposób połączenie lądowe z wyspą zostało "utonięte" przez wschodzące morze, są podobne do opowieści z niektórych wybrzeży północno-zachodniej Europy i Indii. Ale te starożytne historie nie są tak wyraźnie zachowane; wiele osób wymknęło się ze sfery zapisów ustnych w kategorię "legendy". Przypisuję to faktowi, że historie kulturowe ludzi żyjących w tych regionach były mniej izolowane.

Jedna wspólna legenda z francuskiego wybrzeża Bretanii mówi, jak miasto o nazwie Ys istniało w Zatoce Douarnenez w czasie, gdy powierzchnia oceanu była niższa niż dzisiaj. Król Gradlon, który rządził Ys, ochronił go przed oceanem, tworząc rozbudowane bariery morskie, które pozwalały na odpływ z miasta każdego odpływu przez serię śluz. Pewnego wieczoru podczas przypływu jego córka Dahut, opętana przez demony, otworzyła bramy, pozwalając oceanowi zalać miasto i zmuszając go do porzucenia. Dzisiaj nikt nie wie, gdzie kiedyś było miasto Ys. Używając tego samego rozumowania, co w przypadku wyspy Fitzroy, wydaje się możliwe, że gdyby istniała jakaś istota - i dlaczego mielibyśmy wierzyć, że wynaleziono tak uporczywą historię z innym, niejasnym tematem - jej utonięcie nastąpiło ponad 8 000 lat temu.

Dzisiaj wielu z nas polega tak mocno na pisanym słowie, które pochłania wiadomości, które przekazuje niezliczoną ilość razy każdego dnia - że trudno jest wyobrazić sobie, jakie byłoby bez niego życie. Kiedy musimy się czegoś nauczyć, sprawdzamy i znajdujemy odpowiedź na stronach książki lub na ekranie.

W społeczeństwach preselewnych opowieści ustne również były uważane za konieczne i znaczące - i przekazywały szereg wiedzy i ludzkich doświadczeń. W niektórych przypadkach, szczególnie w trudnych warunkach, takich jak Australia, gdzie pewne informacje były kluczowe dla przetrwania, wprowadzono sztywne metody międzypokoleniowego transferu wiedzy. Niezbędna wiedza, taka jak wiedza na temat znalezienia wody i schronienia, czy wiedza, jakie jedzenie było obecne, została przekazana wzdłuż linii patriarchalnych, ale rutynowo sprawdzana pod kątem dokładności i kompletności między tymi liniami.

Ale wiedza była również wymieniana z pokolenia na pokolenie poprzez śpiew, taniec i występ. Geografii i historii w aborygeńskich społeczeństwach australijskich powiedziano, jak ludzie poruszali się wzdłuż linii, które zostały zapamiętane trasy przez ziemię. Ich wspomnienia wynikały z konkretnych form terenu. Nawet starożytna sztuka rocka mogła zostać stworzona jako pomoce pamięci, zachęca, by pomóc gawędziarzom przypomnieć sobie konkretne informacje. Dzisiaj wiele grup aborygeńskich utrzymuje przy życiu swoje dawne wspomnienia z linii pieśni.

Takie ustne tradycje mogłyby być postrzegane jako "książki", które były przechowywane w umysłowych bibliotekach tych, którzy je słyszeli i zapamiętali. Wiedzę przekazywano "czytając" te książki na głos młodym ludziom, z których niektórzy zapamiętali i później "przeczytali" je innym. I tak te starożytne historie są wciąż żywe dzisiaj - od pamiętnych wydarzeń, takich jak formowanie się Jeziora Kraterowego lub utonięcie ziemi wzdłuż australijskiego marginesu, do informacji o nazwach miejsc i ich skojarzeniach.

Teraz zatrzymaj się, aby zastanowić się, co to oznacza.

Ludzkość ma bezpośrednie wspomnienia wydarzeń, które miały miejsce 10 tys. Lat temu. Wniosek ten jest sprzeczny z tym, co wielu antropologów i innych wywnioskowało zarówno na podstawie faktów, jak i długowieczności takich ustnych tradycji. Nauka szerzej ogólnie ich lekceważyła, w dużej mierze biorąc pod uwagę antropologiczne ciekawostki, drobiazgi, które definiują określone kultury. Teraz wielu z nas jest zmuszonych patrzeć na starożytne historie jako potencjalnie bardziej znaczące. Zachowanie istniejących tradycji ustnych, w kulturach, w których się jeszcze znajdują, jest konieczne - pomagają nam zdefiniować nas wszystkich.

Patrick D. Nunn jest profesorem geografii na University of the Sunshine Coast (Australia).

Ta praca pojawiła się po raz pierwszy na SAPIENS. Przeczytaj oryginał tutaj.


Ciekawe Artykuły

Dorastanie neandertalczykiem: ołowiem, ekstremalnie zimne warunki

Dorastanie neandertalczykiem: ołowiem, ekstremalnie zimne warunki

Dzieciństwo nie było łatwe dla neandertalczyków. Nowe badanie zębów neandertalczyka opublikowane w Science Advances w tym tygodniu mówi nam o nowych szczegółach dotyczących tego, jak mogło wyglądać życie wczesnych homininów w szybko zmieniającym się środowisku. To niespotykane spojrzenie na to, jak nasi starożytni kuzyni poradzili sobie z trudnymi warunkami klimatycznymi i sezonowymi zmianami dostępności zasobów. Wśród odkryć znalazł

Klonowanie Sprawia, że ​​Kozioł Nieprzytomny, Ale Noworodek Umiera

Klonowanie Sprawia, że ​​Kozioł Nieprzytomny, Ale Noworodek Umiera

Wymarły kozioł górski, który niegdyś był powszechny w Pirenejach, na krótko stał się pierwszym zwierzęciem, które powróciło z wyginięcia, ponieważ naukowcy użyli zamrożonego DNA do wytworzenia klonu. Ale noworodek zmarł w ciągu kilku minut od narodzin z powodu trudności w oddychaniu, sygnalizując, że park jurajski marzy o wskrzeszeniu wymarłych gatunków, ale wciąż jest daleko. Pirenejska koziorożec, c

20 rzeczy, których nie znasz ... Kryształy

20 rzeczy, których nie znasz ... Kryształy

iStockphoto 1 Wszystko zależy od rytmu: kryształy powtarzają się, trójwymiarowe układy atomów, jonów lub cząsteczek. 2 Prawie każdy stały materiał może krystalizować - nawet DNA. Chemicy z Uniwersytetu w Nowym Jorku, Purdue University i Argonne National Laboratory stworzyli ostatnio kryształy DNA wystarczająco duże, by móc go zobaczyć gołym okiem. Praca może mieć za

Nectocaris: tajemnicza skamielina to właściwie krewny w sile 500 milionów lat

Nectocaris: tajemnicza skamielina to właściwie krewny w sile 500 milionów lat

W kanadyjskich Górach Skalistych horda 91 kałowatych zwierząt wzrosła z głębin milionów lat po ich śmierci. To nie jest fabuła strasznego filmu B; to robią Martin Smith i Jean-Bernard Caron z University of Toronto. Razem rozwiązali zagadkę około 500 milionów lat. Smith i Caron dokonują przebudowy enigmatycznego stworzenia zwanego Nectocaris . Do niedawna z

W którym WIDZĘ światło

W którym WIDZĘ światło

Giełda Nauki i Rozrywki to program prowadzony przez Narodową Akademię Nauk (!) W celu połączenia profesjonalistów z branży rozrywkowej i naukowców. Chodzi o to, aby poprawić jakość nauki w filmach i lepiej przedstawić samych naukowców. Wygrana w nauce jest oczywista, ale oznacza także lepsze filmy - wielu ludzi w Hollywood chce, żeby nauka w ich filmach była lepsza - i lepsze historie. Wszyscy wygryw

Przepływy lawy: nie możesz ich zatrzymać, możesz tylko mieć nadzieję na ich powstrzymanie

Przepływy lawy: nie możesz ich zatrzymać, możesz tylko mieć nadzieję na ich powstrzymanie

Lawa wypływa z Kilauea na Hawajach i zmierzam do domu w Kalapanie. Ilekroć myślę o zagrożeniach powodowanych przez większość przepływów lawy, mam tendencję do myślenia o początkowej scenie w Przewodniku po galaktyce Autostopem . Deweloperzy planują strącenie domu naszego bohatera Arthura Denta i jako ostatni wysiłek, by powstrzymać jego zniszczenie, Arthur leży przed buldożerem. Kierownik robót w