• Wednesday July 17,2019

Recenzje

Anonim


OSTATNIO PRZEDSTAWIAMY Dwie afrykańskie maski w osobnych pokazach na kampusie Uniwersytetu Yale. Niesamowita maska ​​damska Sowei z Sierra Leone pojawiła się w Muzeum Historii Naturalnej Peabody w New Haven w stanie Connecticut, a jednocześnie ukazała się w Yale Art Gallery ostra maska ​​w złotej plamie z Demokratycznej Republiki Konga. 10 minut spacerem. Po obejrzeniu pokazów nie mogłem się powstrzymać od myślenia, że ​​maski mogły być z łatwością przeniesione z jednego muzeum do drugiego - tak jak w przypadku wszystkich wystaw. Jakie jest rozróżnienie, zastanawiałem się, między muzeum historii naturalnej a muzeum sztuki? Mamy wrażenie, że te dwie instytucje są bardzo różne, ale w dzisiejszych czasach wyglądają niezwykle podobnie, przedstawiając obiekty stworzone przez człowieka w podobny sposób i opowiadając podobne historie o kulturze ludzkiej.
Znaki można zobaczyć od wybrzeża do wybrzeża. Kiedy w kraju odbył się epokowy pokaz na Haitańskim voodoo z Muzeum Historii Kultury Fowlera w Los Angeles, połowa miejsc to muzea historii naturalnej, a połowa to muzea sztuki. Kiedy Muzeum Sztuk Pięknych w Bostonie zainstalowało kolekcję Nubian, wytwórnie powiedziały nie tylko o tym, gdzie zgromadzono przedmioty, ale także o sposobie ich użycia. "Dziesięć lat temu, gdybyś mnie zawiązał i wpuścił do muzeum, mógłbym ci powiedzieć w ciągu pięciu sekund, jaki to był rodzaj, " mówi Ken Yellis, koordynator programu wystawienniczego Peabody. "Już nie. " Konwergencja praktyk. "Historyk sztuki Robert Farris Thompson, który pracował w programie Yale Art Gallery, zgadza się. "Szukamy punktu pośredniego między białym sześcianem galerii sztuki a zatłoczonym pudełkiem muzeum historii naturalnej ", mówi.
Oczywiście, biały sześcian i zatłoczona obudowa pozostają. W nowoczesnych, odnowionych pomieszczeniach Galerii Yale obiekty są wyświetlane z nieskazitelną klarownością. Podobnie jak w starych malowidłach mistrzowskich, każdy przedmiot ma przestrzeń do przemawiania do zwiedzających w unikalnym i ponadczasowym języku sztuki, chociaż twórca mógł to zrobić z praktycznych powodów. "Na Zachodzie staramy się oddzielać sztukę od życia" - mówi Thompson. Z kolei Peabody to praktyczny cel, a jej wyświetlacze są niemal nieskazitelne. W tym gotyckim pomniku dla OC Marsh, XIX-wiecznego paleontologa, którego kolekcje skamielin stanowią kręgosłup - że tak powiem - o 11 milionach muzealnych obiektów, skrzynie są ładowane różnymi artykułami, od nakryć głowy przez bębny po grzechotki doktoranckie. "Nie są one same w sobie ", mówi Yellis. "Pokazują różne sposoby, w jakie ludzie zorganizowali swoją rzeczywistość ".
Pomimo różnych stylów prezentacji, muzea sztuki i historii naturalnej mają wspólne pochodzenie. Dorastali pod koniec XIX wieku, głównie dzięki teorii ewolucji ustanawiającej dominację człowieka w świecie przyrody. Aby zademonstrować ten prymat, artyści i naukowcy (często tacy sami), a także odkrywcy i poszukiwacze przygód wyruszyli na pole zbierając masy "ciekawostek" - sztuki, artefaktów, okazów i skamielin - które zostały rozproszone w arbitralny sposób do historii naturalnej lub muzeów sztuki. Z biegiem czasu muzea historii naturalnej zapisały ideę ewolucyjnego postępu prowadzącego do człowieka, najlepiej przystosowanego przez Darwina, podczas gdy muzea sztuki uświęcały pojęcie człowieka jako geodety kultury, oceniając wewnętrzne piękno. Przy panowaniu zachodniego człowieka oznaczało to, że wiele cywilizacji spoza Zachodu zostało zdegradowanych do statusu "prymitywnego", niezależnie od ich złożoności, a przedmiotom, które wytworzyli, odmówiono statusu artystycznego.
Nowi odbiorcy i globalna świadomość zmieniły te postawy. "Nie możemy zakładać, że nasi goście mają te same tła lub założenia, " mówi Yellis. "A my mamy większą pokorę wobec zachodniej cywilizacji, aby docenić i zrozumieć kultury, musimy je zobaczyć na ich własnych warunkach, Kontekst jest królem. " Kontekst obejmuje zarówno funkcję, jak i formę. W Galerii Yale afrykańskie przedmioty, takie jak postać Nkisi z Demokratycznej Republiki Konga, są teraz wyposażone w notatki terenowe i filmy wideo. W muzeum Peabody społeczne i środowiskowe czynniki są frontem i centrum, ale także ludzka wyobraźnia. Dzisiejszy cel to: Dlaczego rzeczy wyglądają tak, jak robią i dlaczego robią je ludzie? Aby dotrzeć do odpowiedzi, mówi Yellis, "nie można już oddzielać estetyki i kultury, tyle miłości i troski przelewa się do tych obiektów, ponieważ ich rola jest ważna i działają, ponieważ są piękne."
Kino
Zachowaj rzekę po swojej prawej stronie
IFC Films, 2001
Nowojorski artysta Tobias Schneebaum udał się do Peru w 1955 roku na granty Fulbrighta i natychmiast pogrążył się w dżungli w poszukiwaniu estetycznego odmłodzenia. Kiedy pojawił się siedem miesięcy później, zdumiał reporterów skandalicznymi opowieściami o rytualnym kanibalizmie wśród odległego plemienia Harakambut. Pamiętnik Schneebauma z 1969 r. " Utrzymaj rzekę po swojej prawej stronie", powtarzając radę miejscowego archeologa, który poprowadził go do Harakambut, stał się kultowym klasykiem dzięki niezachwianej, często wielbicielskiej akceptacji prymitywnych praktyk plemienia.
Co napędza człowieka w tak ekstremalnych eksploracjach? Czy naprawdę może wrócić do domu nietknięty przez to doświadczenie? I co się stało z Harakambut, jak lokalne kultury mrugają na całym świecie? Otwarcie w teatrze w tym miesiącu, ostry witted dokument autorstwa rodzeństwa filmowców Davida Shapiro i Laurie Gwen Shapiro stara się odpowiedzieć na te pytania w najbardziej bezpośredni sposób: poprzez zabranie Schneebauma z powrotem do Peru.
Schneebaum, obecnie 80-letni antropolog, kolekcjoner sztuki i nauczyciel, początkowo niechętnie powraca na scenę swoich młodzieńczych wyczynów. Cierpi na chorobę Parkinsona i skarży się na wymianę stawu biodrowego. Ale wciąż jest niespokojnym podróżnikiem, który regularnie ucieka ze swojego spokojnego miejskiego życia, by poprowadzić indonezyjski rejs wycieczkowy w charakterze przewodnika. Stopniowo ulega uporowi filmowców.
Shapiros po raz pierwszy poprowadził Schneebauma do wioski w zachodniej Papui, po indonezyjskiej stronie Nowej Gwinei, gdzie szczęśliwie mieszkał wśród plemienia Asmat w latach 70. XX wieku. Podczas pobytu w Schneebaum zorganizowano muzeum, w którym organizowano tradycyjne rzemiosła, a także nauczano snycerstwa i innych umiejętności dla nowych pokoleń. Po powrocie do plemienia cieszy się, że członkowie nadal wykonują tradycyjne ceremonie, śpiewają stare piosenki i noszą stare nakrycia głowy. Ale leżące u jego podstaw "dzikie " impulsy, które tak cenił, zaczynają być oswojone. Po części, Asmat chwalą się swoim dziedzictwem, ponieważ oczekują tego zachodni goście. Asmat dostosowuje się do nowej rzeczywistości kulturowej. Turystyka przynosi cenny dochód i docenia publiczność.
Podróż powrotna do Peru konfrontuje Schneebauma z większymi trudnościami fizycznymi iz głębokimi psychicznymi obawami. Pewnego dnia w 1955 r. Przyłączył się do morderczego nalotu na sąsiednie plemię i podczas rytuału zwycięstwa wziął kęs ludzkiego ciała. Chociaż w swojej książce i wywiadach stanowczo bronił prawa Harakambuta do życia według własnego uznania, Schneebaum przyznaje teraz, że prywatnie od dawna borykał się z jego działaniami. Jego cierpienie spowodowało, że porzucił malarstwo i przez lata cierpiał koszmary. "Coś umarło we mnie " wyznaje.
Kiedy w końcu znajduje Harakambuta, odkrywa, że ​​są bardzo zmienione. Chociaż plemiona nadal pozostają geograficznie odizolowane od rzeki Kosnipata, członkowie plemienia noszą teraz odzież, oglądają telewizję i butelkują napoje bezalkoholowe. Większość z nich nawróciła się na chrześcijaństwo w ciągu dziesięcioleci od pierwszej wizyty w Schnebebaum i odmawiają dyskusji na temat tego, co uważają za swój haniebny stary sposób. Obejmując świat zewnętrzny, Harakambut utracili wiele swoich charakterystycznych tradycji, ale zyskały także pewną stabilność polityczną i dostęp do potrzebnych narzędzi stalowych. Twórcy filmu przedstawiają poruszający portret członków plemienia zmagających się z handlem, który wytworzyli.
Dla Schneebauma najbardziej bolesne kompromisy są w przeszłości. Pod koniec jego trudnej pielgrzymki koszmary ustąpiły, a Schneebaum, samotny wędrowiec rozdarty wśród wielu światów, w których zamieszkuje, wreszcie znajduje wewnętrzny spokój.
- Corey S. Powell
Książki
Anatomy of a Rose: Exploring the
Sekretne życie kwiatów
Sharman Apt Russell
Perseus Publishing, 25 USD.
Kwiaty uczęszczają na ludzkie rytuały od urodzenia do śmierci, użyczając radości świętowaniu i wiwatując w złamane serca. Ale nasza przyjemność w ich kolorach, zapachach i formach jest ściśle niezamierzoną konsekwencją. Kwiaty wykonują głównie pszczoły, motyle, ptaki i nietoperze, a my, ludzie ", tęsknimy za najlepszymi sztuczkami", zauważa Russell. "Kwiaty mają wzory, których nie widzimy i odzwierciedlają kolory, których nie potrafimy sobie wyobrazić. " Możemy zobaczyć biały kwiat i rozkoszować się jego nieskazitelną prostotą. Natomiast pszczoły widzą wir ultrafioletu i niebiesko-zielonej, a latające owady dostrzegają kropki, pierścienie i linie na płatkach kwiatu, które wyznaczają przyjazne lądowiska.
Kwiaty są zdeterminowane do zapylania i ewoluowały strategie, które są tak elastyczne, jak wszelkie sprzężenia w Kamasutrze. W jednym storczyku łagodny dotyk pszczół powoduje, że trzon woreczka pyłkowego pęka jak sprężyna, katapultuje łodygę i jej lepki pyłek na pszczołę, która często jest uderzana tuż przy kwiatku przez uderzenie. Inne kwiaty wydzielają pyłek tylko wtedy, gdy trzmiel opada na pylnik i wibruje mięśnie klatki piersiowej z odpowiednią częstotliwością, w zasadzie śpiewając pyłek. Rzeczywiście, 8 procent kwiatów świata, w tym pomidorów, ziemniaków, jagód i żurawin, potrzebuje pieśni pszczół, aby wprowadzić je w nastrój. Inne kwiaty reagują tylko na bardziej brutalny dotyk, wymagając, by ich zwierzęce myszy różnie drapały, drapały, podważały, chwytały i grabiły pyłek.
"Odejmij kwiaty i cały świat jest martwy z ludzkiego punktu widzenia, " Russell pisze w swojej eleganckiej prozie. "Do roślin nieprzypływających na Ziemię należą mchy, wątrobowce, drzewa iglaste, sagowce, paprocie i drzewa gingko. Prawie każda inna roślina, wszystko, co jemy i inne zwierzęta, wymaga reprodukcji kwiatów Wiemy, że kwiaty są piękne. są również niezbędne. "
- Deborah A. Hudson
Władca Czasu: Sir Sandford Fleming i
Stworzenie czasu standardowego
Clark Blaise
Panteon Książki, 24 USD.
Podróże są pełne frustracji, jak każdy współczesny odrzutowiec może to potwierdzić. Ale przynajmniej samoloty startujące w niewłaściwym czasie są zawsze spóźnione; dostać się na lotnisko przed planowanym odlotem i wszystko, co musisz zrobić, to czekać. Wyobraźcie sobie zamieszanie, jeśli pasażerowie przybędą wcześniej, tylko po to, by nie zdążyć na ich przelot. W połowie XIX wieku było to powszechne zjawisko dla osób podróżujących pociągiem. Powód: zaplanowane czasy przystanków bazowały na odległych strefach czasowych, a nie na lokalnych zegarach i zegarkach. To zainspirowało Wiktoriańskiego geodetę i inżyniera Sir Sandforda Fleminga do rozpoczęcia kampanii mającej na celu przyjęcie przez świat znormalizowanego systemu czasu.
Przed standardowym czasem każde miasto ustawiło swój zegar zgodnie z południem bez cieni, jak pokazano w lokalnym zegarze słonecznym. W wyniku obrotu Ziemi czas w Bostonie wyniósł na przykład 12 minut przed czasem w Nowym Jorku. Obfitość miejscowych czasów nie przeszkadzała ludziom aż do pojawienia się linii kolejowych. Z pociągami przejeżdżającymi 100 mil w dwie godziny, firmy kolejowe były w kłopotliwym położeniu, w jaki sposób pokazywać przystanki w swoich rozkładach. Rozwiązanie: każda firma wykorzystała czas w swojej siedzibie, pozostawiając pasażerom możliwość obliczenia różnicy z czasem lokalnym dla każdego przystanku.
Fleming uznał, że wynikający z niego rozkład zajęć wpada w szał, a w 1869 roku zaproponował jednolity sposób utrzymywania czasu. Nawet jeśli koncepcja wydaje się logicznie logiczna, nie zyskała natychmiastowej przychylności. Miejscowości i kraje niechętnie rezygnowały z niezależności. Francja w szczególności nie chciała przystąpić do systemu, w którym brytyjski czas byłby standardowym punktem odniesienia. W końcu, po niestrudzonej 15-letniej krucjacie Fleminga, 26 niezależnych narodów świata spotkało się w 1884 roku na konferencji Pierwszego Południa i zgodziło się na jeden system czasu na świecie. Delegaci oświadczyli, że Greenwich w Anglii będzie pierwszym południkiem świata, gdzie południe będzie mierzone zgodnie z pozycją Słońca, że ​​międzynarodowa linia dat będzie po przeciwnej stronie globu, a te 24 strefy czasowe obejmowałby globus, z których każdy miałby 15 stopni długości i stanowił godzinę na zegarze. Dzisiaj, standardowy czas jest uważany za jedno z największych osiągnięć wiktoriańskiego i ludzkiego postępu.
- Rabiya S. Tuma
Ostatnia podróż Karluka: Epicka
Śmierć i przetrwanie w Arktyce Robert A. Bartlett
Cooper Square Press, 18, 95 USD.
Biegun południowy: konto
Ekspedycja norweska w Antarktyce w latach 1910-1912
Kapitan Roald Amundsen
Cooper Square Press, 29, 95 USD.
Wracając do oryginalnych źródeł, zbyt często zapomina się o przyjemnościach, oferując czytelnikom potężne narracje z pierwszej ręki odbarwione historyczną rewizją i reinterpretacją. W tych reedycjach relacji wczesnych polarników, Bartlett, kapitan statku zmiażdżonego przez lód Arktyki w 1914 roku, opuszcza swoją załogę i wraz z jednym towarzyszem Eskimosów podejmuje trudną 37-dniową wyprawę na Syberię, aby znaleźć ratowników i Roalda Amundsena a jego zespół pokonuje wszystko, od zdradliwych śnieżnych fal po gorącą czekoladę, aby być pierwszymi ludźmi, którzy sięgną południowego bieguna.
- Eric Powell
Lubimy też ...
Historia matematyki
Richard Mankiewicz
Princeton University Press, 24, 95 USD.
Mankiewicz obraca wciągającą przędzę na tematy od starożytnych chińskich twierdzeń po fraktale komputerowe w tej cudownie ilustrowanej historii. Zaskakująco klarowne wyjaśnienia najbardziej złożonych obliczeń sprawiają, że jest to idealny prezent zarówno dla matematycznych, jak i matematofobowych.
Nasz wszechświat: magnetyzm i dreszcz
Eksploracja pozagalaktyczna
Edytowane przez S. Alan Stern
Cambridge University Press, 19, 95 USD.
Dziewięciu słynnych astronomów opowiada o swojej prostej, dziecinnej miłości do nocnego nieba i tym, jak dorastali jako nowatorscy naukowcy używający wyrafinowanych instrumentów do badania czarnych dziur, wybuchów gamma i tajemnic ciemnej materii.
Spektakularne ciała: sztuka i nauka
ludzkiego ciała z
Leonardo to Now
Martin Kemp i Marina Wallace
University of California Press, 35 USD.
Spektakularny jest wyrazem tego tomu, który celebruje wizerunki ludzkiego ciała w medycynie i sztuce. Wśród oszałamiających zdjęć wybranych przez autorów, kuratorów wystawy w ubiegłym roku w londyńskiej Hayward Gallery, znajdują się woskowe modele sekcjonujące z XVIII wieku, które są nawet mistrzowskimi szkicami anatomicznymi Da Vinci.
Najdziksze miejsce na ziemi: ogrody włoskie
i wynalazek pustyni
John Hanson Mitchell
Counter Point Press, 24 $.
Pisarz przyrody Mitchell medytuje nad połączeniem wyidealizowanej dziczy renesansowych ogrodów z XIX-wiecznymi amerykańskimi konserwatystami w tej specyficznej eksploracji krajobrazów.
Einstein, Picasso: Kosmos, czas,
i Piękno, które powoduje Havoc
Arthur I. Miller
Podstawowe książki, 30 USD.
Historyk Miller porównuje wczesne kariery Einsteina i Picassa i odkrywa niezwykłe podobieństwa między teorią względności a kubizmem.
Glorious Eclipses: Ich przeszłość,
Present and Future
Serge Brunier i Jean-Pierre Luminet
Cambridge University Press, 39, 95 USD.
Fotoreporter Brunier i astronom Luminet powiększają swoje świetlne obrazy i tekst za pomocą przejrzystych map, aby planować oglądanie zaćmień w 2060 roku.
Beyond the Edge of the Sea: Żeglowanie z Jasonem i Argonautami, Ulissesami, Wikingami i innymi odkrywcami starożytnego świata
Mauricio Obregón
Losowy dom, 21, 95 USD.
Sheba: Przez pustynię w poszukiwaniu
Legendarna Królowa
Nicholas Clapp
Houghton Mifflin, 26 USD.
Historyk Obregón krąży po świecie, by odtworzyć podróże greckiego mitu i sagi Wikingów, a filmowiec Clapp przeszukuje pustynie Arabii w poszukiwaniu biblijnej królowej Saby.
Conned Again, Watson: Cautionary Tales of Logic, Math i Probability
Colin Bruce
Perseus Books, 24 USD.
Londyński mistrz, Sherlock Holmes i jego wierny pomocnik, dr Watson, żyją ponownie, udaremniając przestępców i oszustów za pomocą statystyk i teorii gier, w zabawnych opowiadaniach pisanych przez fizyka Bruce'a.
- Eric Powell


"Afrykańskie korzenie Amistad Rebellion: Maski świętego Busha " pojawią się w Muzeum Historii Naturalnej Peabody, New Haven, Connecticut, od teraz do 31 grudnia 2001: www.peabody.yale.edu/exhibits/mende .
"Call and Response: Journeys of African Art " pojawi się w Galerii Yale University Art Gallery do 25 marca 2001: www.yale.edu/artgallery.


Ciekawe Artykuły

Dorastanie neandertalczykiem: ołowiem, ekstremalnie zimne warunki

Dorastanie neandertalczykiem: ołowiem, ekstremalnie zimne warunki

Dzieciństwo nie było łatwe dla neandertalczyków. Nowe badanie zębów neandertalczyka opublikowane w Science Advances w tym tygodniu mówi nam o nowych szczegółach dotyczących tego, jak mogło wyglądać życie wczesnych homininów w szybko zmieniającym się środowisku. To niespotykane spojrzenie na to, jak nasi starożytni kuzyni poradzili sobie z trudnymi warunkami klimatycznymi i sezonowymi zmianami dostępności zasobów. Wśród odkryć znalazł

Klonowanie Sprawia, że ​​Kozioł Nieprzytomny, Ale Noworodek Umiera

Klonowanie Sprawia, że ​​Kozioł Nieprzytomny, Ale Noworodek Umiera

Wymarły kozioł górski, który niegdyś był powszechny w Pirenejach, na krótko stał się pierwszym zwierzęciem, które powróciło z wyginięcia, ponieważ naukowcy użyli zamrożonego DNA do wytworzenia klonu. Ale noworodek zmarł w ciągu kilku minut od narodzin z powodu trudności w oddychaniu, sygnalizując, że park jurajski marzy o wskrzeszeniu wymarłych gatunków, ale wciąż jest daleko. Pirenejska koziorożec, c

20 rzeczy, których nie znasz ... Kryształy

20 rzeczy, których nie znasz ... Kryształy

iStockphoto 1 Wszystko zależy od rytmu: kryształy powtarzają się, trójwymiarowe układy atomów, jonów lub cząsteczek. 2 Prawie każdy stały materiał może krystalizować - nawet DNA. Chemicy z Uniwersytetu w Nowym Jorku, Purdue University i Argonne National Laboratory stworzyli ostatnio kryształy DNA wystarczająco duże, by móc go zobaczyć gołym okiem. Praca może mieć za

Nectocaris: tajemnicza skamielina to właściwie krewny w sile 500 milionów lat

Nectocaris: tajemnicza skamielina to właściwie krewny w sile 500 milionów lat

W kanadyjskich Górach Skalistych horda 91 kałowatych zwierząt wzrosła z głębin milionów lat po ich śmierci. To nie jest fabuła strasznego filmu B; to robią Martin Smith i Jean-Bernard Caron z University of Toronto. Razem rozwiązali zagadkę około 500 milionów lat. Smith i Caron dokonują przebudowy enigmatycznego stworzenia zwanego Nectocaris . Do niedawna z

W którym WIDZĘ światło

W którym WIDZĘ światło

Giełda Nauki i Rozrywki to program prowadzony przez Narodową Akademię Nauk (!) W celu połączenia profesjonalistów z branży rozrywkowej i naukowców. Chodzi o to, aby poprawić jakość nauki w filmach i lepiej przedstawić samych naukowców. Wygrana w nauce jest oczywista, ale oznacza także lepsze filmy - wielu ludzi w Hollywood chce, żeby nauka w ich filmach była lepsza - i lepsze historie. Wszyscy wygryw

Przepływy lawy: nie możesz ich zatrzymać, możesz tylko mieć nadzieję na ich powstrzymanie

Przepływy lawy: nie możesz ich zatrzymać, możesz tylko mieć nadzieję na ich powstrzymanie

Lawa wypływa z Kilauea na Hawajach i zmierzam do domu w Kalapanie. Ilekroć myślę o zagrożeniach powodowanych przez większość przepływów lawy, mam tendencję do myślenia o początkowej scenie w Przewodniku po galaktyce Autostopem . Deweloperzy planują strącenie domu naszego bohatera Arthura Denta i jako ostatni wysiłek, by powstrzymać jego zniszczenie, Arthur leży przed buldożerem. Kierownik robót w