• Tuesday June 25,2019

Sex, Interrupted: Jak ludzie przeszkadzają w rozmnażaniu zwierząt

Anonim

Jonathan Bartlett

Nie chodzi tylko o to, jak chłopak spotyka dziewczynę; chodzi też o to, jak chłopiec leci prosto obok dziewczyny i wybiera zamiast tego spróbować seksu z latarnią.

Jest 22:10. Siedzę na krawężniku w pubowym parkingu. W ten sposób rozpoczyna się wiele spacerów z przewodnikiem. Grupy Wildlife uważają, że jest to takie łatwe, gdy organizują spacery z przewodnikiem dla publiczności. "Spotkaj się na parkingu pubowym Robin Hood!", Mówią w swoich reklamach. "10 wieczorem!" Cóż, to wszystko jest dobre i dobre, ale jest ciemno o 22:05 i czuję się trochę dziwnie błąkając się do ludzi spoza pubu, błąkając się jak Hugh Grant, prosząc nieznajomych, "Przepraszam, czy jesteście tutaj z powodu robaczków?" Potem dostrzegam ich: około 30 osób stojących na przeciwnej ulicy, z których wszyscy mają dobre, solidne buty do chodzenia.

David Seilly, nasz ekspert i przewodnik od jajecznicy, zwraca się do tłumu. Już teraz wieje grzeczny deszcz pytań od pozostałych uczestników. "Ile możemy zobaczyć?" "Czy będę potrzebował wodoodporności?" "Czy będą toalety?" Zazwyczaj.

Nigdy wcześniej nie widziałem jarzębinicy. Myśl o tym, że widzę choć jednego, podnieca mnie. Uwielbiam to, na czym one polegają: zwierzę, które rzuca ostrożność na wiatr, krzycząc nie przez pióra, czy przez skrzeczenia, pieśni czy tańce, ale poprzez medium fotonów wypompowane z jego tylnej strony. "Podejdź do światła, kochanie", mówi łagodnie do samców. "Chodź do mamusi."

Dalej idziemy na noc do naszego miejsca, Cherry Hinton Chalk Pit. Dawny kamieniołom dostarczył twardą kredę do budowy uniwersytetów w Cambridge i do cementu.

Po przejściu przez bramę, David, nasz ekspert, zatrzymuje się. Tworzymy wokół niego zwarte koło. Letnie słońce zostało wyłączone prawie na godzinę, a my jesteśmy prawie całkowicie niewidzialni dla siebie nawzajem. Nasze oczy dostosowują się do ograniczonej długości fal.

Jonathan Bartlett

"Przepraszam, " mówi cichy głos po mojej prawej stronie. "Ale czym jest glowworm?" "Glista to chrząszcz" - odpowiada nasz mędrzec. "Mamy tylko jeden gatunek w Wielkiej Brytanii. Należą do rodziny świetlików. Ta strategia jest raczej prosta: duże kobiety nielotne emitują światło w celu przyciągnięcia samców. "

"Więc, pójdziemy i zobaczymy trochę?"

Wyobraziłem sobie, że następny kawałek zajmie trochę czasu. Że, tak jak wszystkie dobre historie o pisaniu w naturze, szukalibyśmy i przeszukaliśmy, a potem szukaliśmy więcej, a potem, tak jak się pakowaliśmy, zobaczyliśmy jeden: świecący jak latarnia morska, jedyny rewolucyjny bezkręgowiec w świecie oświetlone przez sztuczne oświetlenie węglowe. Nasz glowworm. Będziemy krzyczeć z radości, przytulić się, płakać z podziwem tego wszystkiego. Ale nie, wcale tak nie było.

Stało się tak: skręciliśmy za róg, spojrzeliśmy na pierwszy długi brzeg roślinności i zobaczyliśmy ich pięć, sześć migoczących gwiazd na trawie. I to jest pierwsza rzecz, o której musisz wiedzieć, szukając glowworms - jest to niezwykle łatwe. Szukajcie małych punktów światła, no cóż. . . idź w ich kierunku.

W ciągu zaledwie kilku sekund małe gromady pięciu lub sześciu osób pochylają się nad każdym widmowym zielonym światłem. Kieruję się w stronę najbliższego. Ktoś lśni latarką prosto w wystającą z burzy twarz. Nawet z pełnią wiązki, jaszczurka nadal wypompowuje swój zielony ładunek, oświetlając pasma płata drzew, na którym przylega. Jest podobna do wydłużonej drewnianej sypialni i jest około trzy razy większa. Jej zwężający się ogon porusza się z jednej strony i to z ostatnich trzech segmentów emanuje widmowy blask.

Od tego momentu jesteśmy w naszych małych gromadach, napotykając na maleńkie, jarzące się, zielone dna wśród zarośli.

"A czy byli kiedyś w Wielkiej Brytanii?", Pyta ktoś po mojej lewej stronie. David żuje to przez chwilę. "Tak . . . byli kiedyś pewnie wszędzie ", mówi, zanim zastanowi się nad myślą w głowie. "Bardzo chciałabym kontemplować wpływ na męskie jajecznice wszystkich lamp ulicznych", dodaje cicho, patrząc na odbite światła uliczne odbijające się od chmur powyżej. Ci, którzy go usłyszeli, mówili, że stoją tam cicho, myśląc o tym przez kilka sekund. "Streetlights?" Mówi ktoś zza mnie.

"Kłopot w tym, że mężczyźni prawdopodobnie idą i kojarzą się z latarniami, a nie kojarzą się z kobietami." Robią co? "Czy to dlatego one się zmniejszają?" Ktoś prosi o moje prawo. "Cóż, może być" - mówi David.

Stałem tam i wyobrażałem sobie, jak powinna wyglądać latarnia uliczna dla męskiego robaczka. Niesamowicie długi pasek, duszny czerwony odcień, nieodparty seksowny szum. Samce wciągnięte na belki ciągnika, przelatujące tuż obok samic. Wyobrażam sobie ich ostatnie godziny, walenie - walenie - o panel oświetlonego szkła, dopóki nie wygasną lub nie padną na przechodzącego nietoperza. Biedne małe frajerzy. Po raz pierwszy naprawdę świadomie wyobrażałem sobie, że ludzkie działania, ludzka intuicja, ludzka pomysłowość, ludzka technologia mogą zepsuć życie seksualne innego zwierzęcia. Czy jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, którzy stają się zimnym prysznicem natury? Przewidywalnie odpowiedź brzmi: tak. I nie tylko niektóre aspekty seksu natury podejmują porażkę; w niektórych przypadkach może to być walka z powrotem, modyfikując jej reklamę, by lepiej usłyszała hałas ludzkości.

Natura walczy z powrotem

Drogi są jednym z takich pól bitewnych. Wydaje się, że tutaj dobór naturalny działa w szybkim tempie. Poza tymi drogami pasikoniki stają się gatunkami do wyboru. Przynajmniej niektóre przystosowują się do zamieszania.

Koniki polne wykonują swoje połączenia, drapiąc rzędy małych szpilek na tylnych nogach przed zagęszczoną żyłą na przedzie. Każdy gatunek pasikonika ma swoje własne wezwanie, po prostu określone przez liczbę maleńkich kołków i tempo tego "stridulacji". Ponieważ koniki polne często dzielą się siedliskami z szeregiem innych gatunków pasikoników, dobór naturalny sprawił, że każdy wyróżnia się spośród innych, gdy powołanie. Porównując populacje łukowatych koników polnych z miejsc położonych w pobliżu ruchliwych dróg z ludźmi z dala od dróg, niektórzy niemieccy naukowcy dostrzegli w 2012 r. Kilka kluczowych różnic. Odkryli, że niektóre koniki polne z hałaśliwych środowisk starają się zwiększyć częstotliwość ich piosenki, aby lepiej słyszeć ich głosy przed dronem o niskiej częstotliwości. Natura walczy z powrotem, a niskie częstotliwości są liniami walki. W rzeczywistości, fragmenty innych piosenek zwierzęcych o niskiej częstotliwości są podobnie wrażliwe na hałas ruchu ulicznego. Na początku 2013 r. Kanadyjskie badania wykazały, że obecność elementów o niższej częstotliwości w utworze może być wykorzystywana do przewidywania w pewnym stopniu liczebności ptaków śpiewających zakładających sklep w pobliżu drogi. W kategoriach ludzkich wydaje się, że śpiewacy o niskich częstotliwościach tracą cierpliwość do dróg i myślą: "Przykro mi: jestem gdzieś cichszy".

Jonathan Bartlett

Takie wyniki są fascynujące, między innymi dlatego, że podkreślają, jak zwierzęta, takie jak ptaki śpiewające, mogą nieświadomie wyliczać skuteczność swoich wysiłków i szukają najlepszego czasu i najlepszego miejsca, aby pozwolić sobie na zerwanie z piosenką. (Niektóre badania sugerują, że jest to jeden z powodów, dla którego ptaki śpiewają pierwszą rzeczą rano - w końcu dźwięk wędruje dalej w chłodny poranek.)

Podobne badania przeprowadzono porównując hałaśliwe i nie hałaśliwe siedliska i patrząc na ptaki, które tam śpiewają. Wskazują na to samo: płeć o niższej częstotliwości jest zagłuszana przez ludzki hałas. W Holandii można go zaobserwować w wielkich cycach, z których wiele ma bardziej hałaśliwe piosenki w miastach niż ich wiejscy sąsiedzi. W Niemczech to słowiki. Śpiewają do 14 decybeli głośniej w pobliżu dróg niż w pobliskich lasach. Wróble San Francisco również są bardziej zaciekłe niż kiedyś, szczególnie w wyższych rejestrach. Tutaj, pośród wróbli, rozkwitły trzy "dialekty". Teraz tylko jeden dominuje: najbardziej przenikliwy i łatwy do usłyszenia nad dudnieniem ruchu.

Zwierzęta adaptują się i stosunkowo szybko. W tej chwili nie jest jasne, jak dokładnie to zarządzają. Możliwe, że w jakiś sposób słuchają i reagują na otaczające częstotliwości niższego poziomu. Możliwe też, że w puli genów zachodzi zmiana genetyczna w zachowaniu pieśni, ponieważ część populacji nie jest słyszana i po prostu umiera z nieumiejętności, geny tracą. Tak czy inaczej, chór brzaskowy traci swój tenor.

Chociaż mniej rozumiemy, to inne miejsce, w którym refren może się zmieniać, jest pod wodą. Tutaj wiele zwierząt, w tym ryby, wieloryby, delfiny, a nawet bezkręgowce, zależy od dźwięku. Niektórzy używają go do polowania, inni do wykrywania drapieżników lub łupu, ale wielu używa go do seksu. Możliwe, że są również zaganiani. Jasne, samochody są hałaśliwe, ale czy słyszeliście kiedykolwiek rakietę, którą produkuje statek firmy naftowej, jeden z pistoletów pneumatycznych, które strzelają na tyle głośno, by wykryć odbicia rezerw ropy pod skałami? Nie, ja też nie, ale podejrzewam, że Flipper mógłby nam powiedzieć więcej, gdybyśmy nauczyli go znaku "TO JEST BARDZO GŁOŚNY HAŁAS ZATRZYMUJEMY". To samo dotyczy podwodnych operacji budowlanych, które doprowadzają sterty do dna morskiego, następnie eksplodować. Te dźwięki przemierzają setki mil, a może i więcej. Dla stworzeń morskich możemy być sąsiadami z piekła.

Tym, co najbardziej dotyczy niektórych osób, jest gwałtowny wzrost szumu morskiego: w niektórych miejscach mogło dojść do stukrotnego wzrostu tego hałasu od samych lat sześćdziesiątych. Zadziwiające, naprawdę. I niepokojące. Wieloryby i delfiny mogą stanowić użyteczny model do badania takich wpływów, głównie dlatego, że ich dźwięki są względnie łatwe do zbadania. Są to jedne z najgłośniejszych odgłosów, jakie kiedykolwiek zrobiło zwierzę, osiągając nawet 188 decybeli w płetwale. (To tylko trochę mniej głośno niż przypinanie granatu do głowy i ciągnięcie za szpilkę.) Te połączenia mogą podróżować ponad 600 mil, co jest odpowiednikiem błękitnego wieloryba wiszącego na suficie w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie po rozmowie z modelowym płetwalem w Muzeum Historii Naturalnej w Göteborgu w Szwecji.

Cel tych rozmów jest wciąż przedmiotem debaty. Najprawdopodobniej będą przekazywać szereg informacji, w tym gatunki, działania, lokalizację, połączenia społeczne i oczywiście seksapil. Czy na połączenia może wpływać hałas oceaniczny? Jury nadal jest nieczynne, ale staje się tematem gorącej debaty. Wielu zgadza się, że wzrost poziomu hałasu w oceanach może wpływać na ich życie i miłość, przynajmniej trochę. Dla niektórych gatunków może to nic nie oznaczać; po prostu krzyczą głośniej. Ale dla innych? Jest to obszar badań, który może dostarczyć fascynujących wglądów w ciągu najbliższych kilku lat.
Lights Out

Więc co z latarniami ulicznymi? Dobrze wiadomo, że ćmy umierają przez przyciąganie sztucznych świateł (choć wpływ, jaki to ma na populacje jako całość, jest nieznany). Jeśli jest poważny i prawdziwy, spadek ćmy może mieć wpływ na życie seksualne roślin, które kwitną tylko w nocy. Jeśli ćmy są zbyt zajęte zawieszaniem się wokół świateł i nie zapylaniem kwiatów, może to oznaczać, że ewolucyjnie przestają działać. (Mole mają jednak znacznie większe problemy, oczywiście - utrata siedlisk i fragmentacja to kluczowe kwestie).

Jonathan Bartlett

Choć mało prawdopodobne jest, że zabijają całe populacje, streetlights bez wątpienia mają moc zmieniać społeczności bezkręgowców, być może niektóre nawet na lepsze.

Badania sugerują, że grunt pod świeżo zainstalowaną latarnią uliczną może stać się atrakcyjnym miejscem dla drapieżników i wymiatania bezkręgowców, takich jak mrówki, żniwiarze, amfipy i chrząszczy ziemne - dużo jedzenia i, być może, dużo seksu dla niektórych. Ale, jak w morzach, to już dawno; jest o wiele więcej badań do wykonania i być może takie obawy są zawyżone. Zaskakujące jest to, że podobnie jak w przypadku życia w morzu, tak niewiele badań dotyczy wpływu na bezkręgowce, jakie mogą mieć nocne światła. W końcu szacuje się, że użycie sztucznego światła zwiększa się co roku o 6 procent na całym świecie. Czy to może być coś, czego żałujemy, że nie studiujemy wcześniej? Chodzi mi o to, że są to znane niewiadome, jak powiedział kiedyś Donald Rumsfeld, i mam nadzieję, że któregoś dnia staną się pełnoprawnymi "znanymi".

Ale dygresję. Czas wrócić do tych glowworms.

Sprawdzam zegarek: 12:30. Czas opuścić Cherry Chalk Pit Hintona i dostać się do domu z powrotem do domu i do łóżka.

Jest 1 w nocy, zanim wyjdę z parkingu pubu. Jestem zmęczony. Czas na dom. Droga, która powinna mnie zawieźć do domu, A14, jest zamknięta, więc omijam drobne drogi.

Przebijam setki ćmy w tym męczącym domu podróży, niektóre są tak wielkie, jak upiorne nietoperze, trochę więcej niż kłaczące nitki z pępka. Rozpraszają się przed moimi reflektorami jak para z drogi. Dziesiątki z nich, uderzając w mój zderzak lub uderzając o boczne lusterka. Trochę rykoszetem, albo brzmią, jakby mogli zetrzeć szkło. Za każdym razem zająłem się winą za ich skradziony seks.

Ze zbliżającej się książki "Seks na ziemi: święto reprodukcji zwierząt" Julesa Howarda, która ma być opublikowana przez Bloomsbury. Copyright © 2014 Jules Howard. Wydrukowano za zgodą.

[Artykuł pierwotnie ukazał się w druku jako "Caught in the Act. "]


Ciekawe Artykuły

Wideo poklatkowe z suchych dolin McMurdo na Antarktydzie

Wideo poklatkowe z suchych dolin McMurdo na Antarktydzie

Światowy samotny krajobraz ożywa w filmach poklatkowych Keitha Heywarda i Jennifer Berglund z Prehensile Productions. Przewodnik wideo w kolejności pojawiania się: 1. Jezioro Friedmanna: Gdy skały nagrzewają się w słońcu, czasami osiągają temperatury powyżej zera, powodując stopienie się małych kropel śniegu. Przez setki, j

Chiralność i Wąsy Pozytonów

Chiralność i Wąsy Pozytonów

Obudziłem się dziś rano z radosną wiadomością, że mój post "The Fine Structure Constant jest prawdopodobnie stały" odszedł z Charm Quark (tj. Związany na trzecie miejsce) w tegorocznych 3QuarksDaily blogach naukowych nagrody. Wielkie dzięki dla Lisy Randall za sędziowanie i Abbasa Razy oraz ekipę 3QD za hosting. I oczywiście

Mo  'Farms, Mo ' (Plague) Problemy

Mo 'Farms, Mo ' (Plague) Problemy

Zaraza powraca, a tym razem nie za sprawą dalekich statków lub karawan przemierzających odległe szlaki handlowe, ale kukurydzy. Ta choroba, spowodowana przez jednego z najstarszych wrogów bakterii, Yersinia pestis i rozprzestrzeniająca się u zarażonych przez pchły gryzoni, jest często pomijana w czasach współczesnych na korzyść epidemii takich jak Ebola, HIV i odpornych na antybiotyki chorób przenoszonych drogą płciową. . Ale plaga zaws

NCBI ROFL: Nieszczęśliwe zdjęcia z roczników zwiastują życie.

NCBI ROFL: Nieszczęśliwe zdjęcia z roczników zwiastują życie.

Wyrażenia pozytywnej emocji w obrazach z rocznika szkolnego kobiet i ich związek z osobowością i wynikami życiowymi w dorosłym życiu. "Aby przetestować hipotezy dotyczące pozytywnych emocji, autorzy zbadali związek pozytywnej ekspresji emocjonalnej w obrazach uczelni kobiecych z osobowością, ocenami obserwatorów i wynikami życiowymi. Zgodnie z po

Nepal może być gotowy na kolejne wielkie trzęsienie ziemi

Nepal może być gotowy na kolejne wielkie trzęsienie ziemi

Trzęsienie ziemi o sile 7.8, które wstrząsnęło Nepalem w kwietniu, trafiło na pierwsze strony gazet na całym świecie. Ponad 23 000 osób zostało rannych, a 9000 zabitych. Trzęsienie ziemi spowodowało lawinę na Mount Everest i zniszczyło kilka miejsc światowego dziedzictwa UNESCO. Ale region może być gotowy na więcej zniszczeń w przyszłości. Nowe badanie wskazu